środa, 15 kwietnia 2015

Lord Jim

Lord Jim to jeden z moich ulubionych bohaterów. Zapewne dlatego, że wyczuwam w nas podobieństwo: sny bohaterskie połączone z instynktem małego tchórza.
W marzeniach przed snem ratowałam świat, choć raczej nie cały, ale zasłaniałam własną piersią, oddawałam pół wątroby, ewentualnie nawet życie. Ale gdyby, gdyby....  kto wie, skończyłoby się może skomleniem.
Ale tak naprawdę to nie wiem - bo nie sprawdziłam.
- Dlaczego myślisz o takich rzeczach?
- Bo wiesz, dla przeciwwagi. Wyobrażam sobie, że moje życie ma sens.

1 komentarz:

  1. Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono. Czasami taki egzamin potrafi zaskoczyć. Nas samych również.

    OdpowiedzUsuń