środa, 29 kwietnia 2015

Ogród

Nadal mamy po pięć lat.
- Ja będę mogła się z ciebie śmiać, a ty ze mnie nie - zastrzega Małgosia.
- Dobrze - zgadzam się z zupełnym spokojem. Niosę pod pachą koc, idziemy wąską ścieżką w stronę ogrodu. Patrzę w dal.
Koc jest mój, ścieżka jest moja.
I ogród jest mój.

2 komentarze:

  1. Ciekawe, kim jest dzisiaj Małgosia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem...
      Powiem tylko, że zabawa w ogrodzie była wymyślona przeze mnie.

      Usuń