piątek, 28 sierpnia 2015

wtorek, 18 sierpnia 2015

Może

Proszę, nie reaguj natychmiast, zatrzymaj się, może skoczysz na banji, tylko pamiętaj o linie.
Aniu.

środa, 12 sierpnia 2015

Tak bym chciała być swoim sprzymierzeńcem

Siedzę po obu stronach planszy, stoję po obu stronach boiska, w dwóch narożnikach ringu. Gram sama ze sobą, sama ze sobą się biję, a zwykle trafiam celnie - dobrze bowiem znam przeciwnika Wiem, gdzie uderzać.
Powstrzymuję się tylko przed nokautem, bo jak by to było....
Wstawaj! - mówię.

wtorek, 11 sierpnia 2015

Myśl nieuzbrojona

Rzadko, naprawdę rzadko pojawia się myśl nieuzbrojona.
Ma postać początku zdania, na przykład: "Tak naprawdę to przez cały czas...", ale już końcówka rozmywa się, choć jeszcze można ją złapać jak echo, coraz cichszą.
Całość nie da się powtórzyć, bo zaraz przybiera się w dekoracje, dygresje, płatki róż, gałązki asparagusa, listki lauru i błyszczącą folię.
Dajesz radę.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Szarpiąc

- Daj mi ją - powiedziała kuzynka A. - Będzie pasować na miśka.
Sukieneczka była czerwona w czarne kwiatki, z mięciutkiego aksamitu. Wyrosłam z niej, mając jakieś trzy lata, ale rodzice zachowali ją, bo była prezentem. Zakładałam ją lalce, Choć była na nią trochę za duża. Lubiłam jej dotykać i patrzeć na mocne, kontrastowe kolory. Przytulałam się policzkiem.
- Bo nie będę się z tobą bawić.
Zależało mi. Miałam osiem lub dziewięć lat i zależało mi.

Parę godzin później zobaczyłam z daleka czerwoną plamę.
- To moje! - krzyknęłam.
- A. mi dała! Powiedziała, że tego nie chce, mogę sobie zabrać! Że i tak by to wyrzuciła!

Rzuciłam się wtedy przed siebie, bez zmysłów, szarpiąc, z zaciśniętymi zębami.