wtorek, 10 listopada 2015

Co mogę bardziej

Gdy wracam do domu, oddech zaczyna swój własny taniec, w niespokojnym, urywanym rytmie. Chyba próbuję obłaskawić nim świat pełen nieznanych oddechów. Znaleźć uniwersalną melodię.
Powietrze w domu opowiada przeważnie to samo. Ma swoje echo, które znam na pamięć: Nie jesteś wystarczająco dobra, nie starasz się. A ja nie wiem już, co mogę bardziej.

4 komentarze:

  1. O, jak bardzo bliski jest mi ten wpis. Ten i poprzedni. ( i chyba jeszcze poprzedni?) Zresztą są chyba ze sobą powiązane?
    Czasem zastanawiam się co jest przyczyną, co skutkiem. Wydaje mi się, że najpierw jest lęk, a potem złość i niechęć do siebie (lub, mniej subtelnie - przerażenie, wściekłość i nienawiść)
    Ciekawe jak to u Ciebie?
    Pozdrawiam
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są powiązane.
      Nie wiem dokładnie, jak to jest. Bo jest tyle fajnych rzeczy, które się udają. Tyle dobrego.
      Ale tu, w domu, to znika. Tu wiem tylko, że mnóstwo rzeczy robię nie tak. Co gorsza tutaj na ogół w to wierzę.

      Usuń
    2. I mam zaraz ochotę skasować tę odpowiedź, żeby nie było, że skarżę się na....
      Ale czasem nie mam już siły.

      Usuń
  2. Bo to pewno nie tyle czyjaś "wina", ale pewno tkwi głęboko w Tobie. I można się przekonywać, "jestem przecież wystarczająco dobra", ale nie wiele pomaga (piszę też o sobie). Cóż, ja mam nadzieję, że kiedyś lęk minie, lub się zmniejszy...
    A nie jest tak u Ciebie, że jednak troszkę się to zmienia im bardziej sobie uświadamiasz?
    Nic nie musisz bardziej!
    Ściskam
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń