niedziela, 18 grudnia 2016

Słucham

Ja mały Chaplin
mały włóczęga
w słowach cerowanych
za dużym światłem

Słucham co mówi
pijane serce.
Czy wciąż mnie poznaje
nazajutrz.


wtorek, 13 grudnia 2016

Rotlippenmuschel i czas

Rotlippenmuschel nigdzie się nie śpieszy
pewnie dlatego że czas w oceanie
nie płynie lecz zwija się w kłębek
i chowa
w uchylonych nawiasach
zapewne trzeba trochę ostrożności
przy otwieraniu drzwi


piątek, 9 grudnia 2016

Rotlippenmuschel i wybuchy

zawsze te wybuchy trzęsienia podwodne
nagłe ławice prądy wstępujące
a  można by zwyczajnie
płynąć
w lekkim
przechyleniu
z jednym uchem
szumiącym


sobota, 26 listopada 2016

pamięć

pamięć to poruszenie
- myśli Rotlippenmuschel -
kiedy czujesz
jak drgają w tobie
te wszystkie złote łuski



piątek, 25 listopada 2016

miękko

kiedy zaczyna się perła
tego nikt nie wie dokładnie
- mówi Rotlippenmuschel -
po prostu nagle zaczynasz
przyciągać światło
miękko
załamywać fale


niedziela, 20 listopada 2016

stworzenie oceanu

na początku wszystko było osobno
nic oddzielone od czegoś
a coś się wydarzało
potem wydarzało się częściej
aż zabrakło miejsca na nic
zostało tylko brzęczenie
Rotlippenmuschel nie pamięta
kiedy przestała je słyszeć


sobota, 19 listopada 2016

chłodne prądy

przeważnie jest ciepło
ale czasem
zdarzają się chłodne prądy

gdyby nie one
Rotlippenmuschel
nie przeczuwałaby nawet
że istnieją strony oceanu



środa, 16 listopada 2016

Rotlippenmuschel i ocean

Rotlippenmuschel nie wypływa na powierzchnię
niektórzy mówią, że już nie ma powierzchni
że ocean ciągnie się do samej gwiazdy macierzystej
Rotlippenmuschel
kiedyś będzie chciała to sprawdzić.


wtorek, 15 listopada 2016

Bajka o dalekiej przyszłości

dawno, dawno temu
chyba byłam kimś innym - mówi
Rotlippenmuschel -
miałam wtedy
szarą materię zamiast perły
ale
się nie przydała

środa, 9 listopada 2016

co tu robię...

...w pierwszej osobie
o sobie
na framudze
lustrze
podłodze
ślady chodzą
wychodzą
ja nie wchodzę
tu mam swoje
przedpokoje


Na początku jest nie wiem

Na początku jest nie wiem
Nie wiem
gdzie ja się kończę
Gdzie ty zaczynasz

Mówisz boję się a więc
to prawda
Nie wymyśliłam Cię
się

niedziela, 6 listopada 2016

nie ja drżę

czasem ja strach
niczego
się nie boję
bo oswoiłam moje płuca naczynia z krwią kolana
bo to nie ja drżę to się ugina
na wirażu
świat-
ło

piątek, 4 listopada 2016

Anchen klein

mała dziewczynka idzie oglądać
świeżo urodzone kotki
kotka liże mi palce

z prababcią za rękę
Anchen klein

mała dziewczynka łamie długopis
i kładzie go na świętym obrazku
ale kolejny cud
się nie zdarza


wtorek, 1 listopada 2016

żeby być

taka jestem nietrwała
w tej cienkiej bluzce
z tym ciepłym snem między piersiami

słabą mam wiarę w całość
i w to że naprawdę jestem gdzieś poza przytuleniem
poza całowaniem
i poza chceniem
żeby być

środa, 26 października 2016

ani

nie wystarczam ani
nie wystarczam sobie ani
trochę
szukam ale
nie zostaje wiele
na przejściu
po przejściu

ludzkiego pojęcia


sobota, 22 października 2016

być

chcę szybko zacząć być
natychmiast

mieć szczebelki półeczki szufladki

abyś nurkując we mnie
miał się czego złapać






czwartek, 20 października 2016

muszę teraz

pochyla się wieczność
atomy są ogromne
wiązania słabną
cichną elektrownie

i nie wiesz kto przyszedł
z jakiej niepewności
czy jest częścią reguły
czy osobliwości



sobota, 15 października 2016

w środku miasta


mówię mamo jesteśmy w nowym jorku
to nic że niepodobny
to nic że tylko się śni
postaram się nie obudzić za wcześnie

jeszcze ulica za zakrętem jeszcze przez most
i otwiera się widok na zatokę
unoszę córkę na rękach aby nad barierką
zobaczyła statki

pustynia w środku miasta
dziwię się ale
nurkuję w białym piasku
gdy podnoszę głowę


jestem sama
nie wiem
co zrobię jutro co zrobię
gdy otworzę oczy



poniedziałek, 10 października 2016

skraj świata

                          dla Lisy, rocznik 1917, która jest moją babcią 

zaczyna się odpadaniem
sióstr i braci
powoli
potem jest ciemno
nie należy przestawiać mebli
planet
przesadzać
drzewa wiadomości
ręce muszą trafiać na oparcia krzeseł
blaty
niebo nie za daleko
od ścian
na skraju
pola widzenia
jeszcze wiesz
słowa muszą trafiać
w pomyślane
w moich ramionach
płaczesz -
zapomnę cię aniu


sobota, 8 października 2016

Grete

dziś rano umarła Grete
najmłodsza siostra babci
powiedziała jeszcze
przywieźcie mi okulary i coś do czytania
bo będę się nudzić w szpitalu
miała dwa warkoczyki
potem była wojna
a potem już tylko życie



piątek, 23 września 2016

bez tytułu


poukładana
litera słowo ekran światło

bywa że zrzucam pióra
i dziobem
szukam wątroby w moim boku

o świcie
różowa piana schnie na kamieniu

czwartek, 8 września 2016

zoe

zoe
w najgłębszym środku w najpłytszym zewnętrzu
nie mam takich oczu tak długich palców
czy mam taką czułość by sięgnąć

zoe
w pytaniu o to
co przed początkiem
co w zawijaniu
pękaniu
dzieleniu

w jaskini
w wodzie
w wybuchu
ciszy

piątek, 2 września 2016

w całości

owszem, jutro pójdę na siłownię
i znowu zacznę się uśmiechać
kąciki ust uniosą do góry policzki
ramiona wyprostuję i oczy zabłyszczą

ale tę godzinę zjadłam w całości
ze skórką i robakiem w środku


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Kiedyś dano ci imię


                                        dziadkowi F.

ziemia powstaje po serii małych wybuchów
w pęcherzykach płucnych
ziemia powstaje po spotkaniu
hemoglobiny z powietrzem
w uścisku cząstek
potem zapach parującego żelaza miesza się z zapachem rdzy na sprzętach
wczorajszego użytku

dziś takie słońce

jestem ci pokrewna
jestem ci przyziemna

wtorek, 9 sierpnia 2016

ostrożnie

tęsknota to zwierzątko
małpie dziecko o długich palcach
wtulone

ściśnięty
masz żołądek i żebra
a jednak
skaczesz po górach

ostrożnie

spadając uważasz
żeby być pod spodem

poniedziałek, 11 lipca 2016

antropologia święta

znowu święto
każda noc jest na to
gotowa

tym razem niosłam na plecach szafę
a rano
myślałam
i co z tego, że spałam w tym dziwnym miejscu

dopiero potem zobaczyłam ludzi
zanurzonych od wielu dni w jaskiniach albo dołach wykopanych w ziemi
połową ciała
chyba żeby poczuć
jak to jest umrzeć albo zostać świętym
albo wszystko naraz

sobota, 9 lipca 2016

śpiąca

nie wchodź

odgłosy kapci poznaję bliżej drzwi
złamana klamka mija żebra
ledwo ledwo

zakładam sen na głowę

odgłosy myśli
poznaję

wtorek, 28 czerwca 2016

podskórne

podskórne
cywilizacje moje
osiadłe ekosystemy
w przewodzie pokarmowym i w gardle
ze szczególnym uwzględnieniem migdałków
nie oczekują przesileń i globalnych
ociepleń
dobry boże
metabolizuj
nie zadawaj nam pytań
nie proś
nie wystawiaj na
pokuszenie

wtorek, 14 czerwca 2016

za potworami w morzu

bóg mieszka w oskrzelach
i tęskni za wodą
za potworami w morzu

a co gdybyś
jeszcze raz miał
podzielić chaos

środa, 11 maja 2016

Słyszeć

Powiedz mi, powiedz, że to jest piękne! Że mówi mi prawdę ten koliber w sercu, ten motyl w brzuchu. Te chwile, kiedy chcę tańczyć, nawet przed lustrem, kiedy uśmiecham się do siebie, a moje ramiona, dłonie, stopy odprawiają balet dla jednej osoby, tej w odbiciu. Jedna książka, druga, kolejna. Prawie biała okładka, delikatna. I kolejne marzenia, i siadam, obejmuję kolana rękami.
Tu mail, tam pytanie, i czekam. Potem zapytam, zapytam znajomą tłumaczkę, czy zechce... A kto inny zrobi rysunki, bo na prawa do zdjęć nie stać mnie. Ale przecież tak będzie jeszcze lepiej...
Chcę słyszeć głos, który potwierdza, że ten łopot skrzydełek, to drżące światło, że to...

wtorek, 12 kwietnia 2016

Z policzkiem przy burcie

Myślę czasem o tym, żeby się osunąć
po stromym trawiastym zboczu wąwozu,
dla porządku zaciskając palce na kłączach i grudkach ziemi,
ale już nie dam rady zaciskać zbyt mocno.
Na dole może być miękko albo płynie tam strumień;
jeśli się poddam, zaniesie mnie prosto do morza;
widzę już łódź płaskodenną, a woda jest ciepła
z policzkiem przy burcie słucham, jak fale stukają o drewno.

piątek, 1 kwietnia 2016

Czemu tu

Bo tu nie wszyscy wchodzą. Na przykład rodzina i rodzice. Nie ukrywam tego bloga, ale jakoś nie wchodzą. A nie chcę ich martwić.
Jestem zdrowa. Dalsza i bliższa rodzina w porządku, wśród przyjaciół też dobrze.
W pracy się układa.
Nawet się nie rozwodzę ;-)
A jednak coś jest, a ja nie chcę o tym mówić.
Coś, co jednocześnie pokazało mi pewien istotny rys mojej kondycji psychicznej - i to jest bardzo trudne.
Nie wiem, czy coś da się z tym zrobić.
Wiem już dziś jedno: trzeba żyć i znowu zacząć robić rzeczy, za które jestem odpowiedzialna.
Nie wiem, co będzie jutro - i bardzo dobrze.

środa, 30 marca 2016

Nie, nikt nie umarł

Tej nocy spałam na tapczanie obok.
Obudziłam się i wtedy tata powiedział: „Aniu, babka już nie żyje”. Wszyscy mieli poważne twarze, ale ja nie wiedziałam, co mam czuć. Miałam już dziewięć lat. Podłoga była ciepła, drewniana. Siadłam, postawiłam stopy – załóż kapcie, przypomniała mi mama.
Potem zostałam sama, ja w dużym pokoju, prababka jeszcze w małym. Było cicho, weszłam tam. Dotknęłam twarzy, skóra była aksamitna i zimna. Patrzyłam.
Przed pogrzebem zbierali się ludzie.
- Możesz wejść – zgodziła się mama – ale zachowuj się normalnie.
Podniosłam na nią zdziwione oczy.
- No wiesz...  na przykład nie zacznij zachwycać się trumną, że taka piękna.
Zachwiałam się wtedy lekko.
I może
chwieję się do tej pory

przed każdymi drzwiami.

wtorek, 29 marca 2016

Złudzenie

Poszukuję w sobie miejsca, w którym jestem.
Czuję, że to złudzenie.
Ja - to złudzenie.
Mogę mieć trochę nadziei,
aby trwać.

środa, 10 lutego 2016

Takie tu

Takie tam.
Takie tu.
Jasne, mogłabym, może powinnam, przepracować, wybaczyć sobie nawet, ale pytam, jakim prawem? Czy takim, że pewnych rzeczy nie da się cofnąć? Ale ja, cholera, nie mogę.
A więc będę się smucić. Będę się wściekać na siebie. Choć to wbrew regułom higieny psychicznej.
Mam w dupie higienę psychiczną.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Zgoda

Do pewnych decyzji trzeba zgody. Jest to zgoda na siebie. Chodzi o to, żeby nie zakładać, że wszystko musi się udać. Rzeczywistość rozłożona na części może stawiać opór przed ułożeniem nowego wzoru. Może trzeba będzie siedzieć samemu nad rozsypanką. Jak w psychologicznym teście, gdzie szyby są z luster weneckich.
Może być tak, że zupełnie nic nie wiadomo.
Ale przecież i tak nic nie wiadomo - tylko bardziej.

piątek, 8 stycznia 2016

Co odpowiedzieć?

- Jedziesz do Bytomia 9 lutego?
- Nie, to ferie.
- Co to za praca, w której się nic nie robi...
- Się nic nie robi? Mówisz o mojej pracy?
- Tak. Bo narobić to się każdy może. Każdy głupi może. I mało zarobić.

I co?
Co mogłabym na to odpowiedzieć?

sobota, 2 stycznia 2016

Może

- Powinnaś najpierw to, a potem tamto!
- Ale to się już, a ja w tym czasie właśnie...
- Nie! Ponieważ [...]!!!
- Ale nie krzycz.
- Ale nie mów, że mam nie krzyczeć! Moja psychika, mój organizm tak właśnie reagują, że krzyczę.
- To może będziesz musiał na kogoś innego.

Nie wiem, czy tak będzie, czy tylko tak powiedziałam.
Ale nawet jeśli tylko tak powiedziałam,
to tak powiedziałam.
A co się powie, to pozostaje powiedziane.
Wiem to. Niestety i na szczęście.