poniedziałek, 11 stycznia 2016

Zgoda

Do pewnych decyzji trzeba zgody. Jest to zgoda na siebie. Chodzi o to, żeby nie zakładać, że wszystko musi się udać. Rzeczywistość rozłożona na części może stawiać opór przed ułożeniem nowego wzoru. Może trzeba będzie siedzieć samemu nad rozsypanką. Jak w psychologicznym teście, gdzie szyby są z luster weneckich.
Może być tak, że zupełnie nic nie wiadomo.
Ale przecież i tak nic nie wiadomo - tylko bardziej.

piątek, 8 stycznia 2016

Co odpowiedzieć?

- Jedziesz do Bytomia 9 lutego?
- Nie, to ferie.
- Co to za praca, w której się nic nie robi...
- Się nic nie robi? Mówisz o mojej pracy?
- Tak. Bo narobić to się każdy może. Każdy głupi może. I mało zarobić.

I co?
Co mogłabym na to odpowiedzieć?

sobota, 2 stycznia 2016

Może

- Powinnaś najpierw to, a potem tamto!
- Ale to się już, a ja w tym czasie właśnie...
- Nie! Ponieważ [...]!!!
- Ale nie krzycz.
- Ale nie mów, że mam nie krzyczeć! Moja psychika, mój organizm tak właśnie reagują, że krzyczę.
- To może będziesz musiał na kogoś innego.

Nie wiem, czy tak będzie, czy tylko tak powiedziałam.
Ale nawet jeśli tylko tak powiedziałam,
to tak powiedziałam.
A co się powie, to pozostaje powiedziane.
Wiem to. Niestety i na szczęście.