sobota, 2 stycznia 2016

Może

- Powinnaś najpierw to, a potem tamto!
- Ale to się już, a ja w tym czasie właśnie...
- Nie! Ponieważ [...]!!!
- Ale nie krzycz.
- Ale nie mów, że mam nie krzyczeć! Moja psychika, mój organizm tak właśnie reagują, że krzyczę.
- To może będziesz musiał na kogoś innego.

Nie wiem, czy tak będzie, czy tylko tak powiedziałam.
Ale nawet jeśli tylko tak powiedziałam,
to tak powiedziałam.
A co się powie, to pozostaje powiedziane.
Wiem to. Niestety i na szczęście.

4 komentarze:

  1. Powiedziałaś...Stało sie. Widocznei nadszedł czas. Tama pekła.Ileż człowiek może w sobie ściskać. Ktos krzyczy, nie ma problemu z wyrzucaniem złych emocji, zalewa nimi wprost a człowiek w siebie to jak gąbka wchłania. Aż wreszcie przychodzi czas, że peka. Inna sprawa, czy się pozlowi tej rzece wylać, czy sie tamę będzie sklejać i łapać i udawać, że nic sienie stało. Potrzeba odwagi, determinacji, zdecydowania. W tę albo we wteę. A to trudne. Jednak trzymam kciuki, Aniu...Cokolwiek było, cokolwiek będzie!***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że już wcześniej wypowiadałam słowa mniej więcej o tej treści. Ale chyba nigdy nie byłam aż tak przekonana, nie miały więc tej siły. Tym razem dodatkowo był w nich spokój. A spokój jest silny.

      Usuń
  2. Tak sobie myślę, że chyba bym zwariował, gdybym nie pisał blogu, nie pisał wierszy. Dzięki temu wyrzuca się tysiące złych emocji, które rozsadzają od środka.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przepracowane w słowach emocje zyskują potencjał.
      Pozdrawiam również :)

      Usuń