poniedziałek, 10 października 2016

skraj świata

                          dla Lisy, rocznik 1917, która jest moją babcią 

zaczyna się odpadaniem
sióstr i braci
powoli
potem jest ciemno
nie należy przestawiać mebli
planet
przesadzać
drzewa wiadomości
ręce muszą trafiać na oparcia krzeseł
blaty
niebo nie za daleko
od ścian
na skraju
pola widzenia
jeszcze wiesz
słowa muszą trafiać
w pomyślane
w moich ramionach
płaczesz -
zapomnę cię aniu


5 komentarzy: