poniedziałek, 27 listopada 2017

w dawce podzielonej

wieczorem nie wiesz jak będzie rano
pod powiekami przeważnie mam
błyszczące drogi korników
ale czasem widzę górę wyciętą z kartonu
po jednej i po drugiej stronie kawałek mnie
za każdym razem dziwię się jak miękko
pękam


sobota, 18 listopada 2017

l'art du déplacement

między blokami, ścianami, schodami do piwnicy,
do schronów, suszarni, przechowalni obcych
rowerów,
pod schodami przeciwpożarowymi, na antresole, na kominy wielkich fabryk,

widziałam w internecie zdjęcie dwojga całujących się na drabince prowadzącej na szczyt komina,
a jak się zapomni o lewej ręce, można spaść na te wieżowce, które są niżej,

oczywiście należy się obudzić,
należy się zalogować - podpowiada smartfon
i wie,
co mówi




zdjęcia z serii woda i światło

niedziela, 29 października 2017

za każdym razem

mogłabym zostać w domu
i tylko czasem wychodzić z psem na siku
i może w ogóle tylko zupa
pomidorowa i ścisz telewizor

ale się nie da bo przecież
już z psem na siku jest nowe
za każdym razem
kiedy mijam śmietnik





sobota, 28 października 2017

mam życie

muszę dopasować się do liści,
te z topoli na ścieżce
są czarnobrązowe w deszczu.
w ramionach, w palcach, pod skórą
mam życie, a ono
mrowi się, syczy, szeleści.


czwartek, 12 października 2017

piątek, 29 września 2017

w pudełku


pies szczeka w zamkniętym pudełku
w pudełku jest wioska i pole
i szare niskie niebo
pies szczeka za polem
a ja nie mogę otworzyć pudełka
w którym jest wioska i pole
za oknem pada śnieg 




poniedziałek, 18 września 2017

tiergarten

nie chcę wierzyć
w te wszystkie ciemne światy
w podziemne korytarze
z zapomnianymi gatunkami zwierząt
przenikających przez ściany i błony komórkowe
siedmiorękich i czterogłowych
albo w postaci płynnej lub gazowej

trzeba im kiedyś powiedzieć
zaczynasz się tu a tu kończysz
to jesz a tego nie jesz
oddychasz powietrzem albo wodą

wejdę poczuję ciepło futer skór zimno łusek
ania tiergarten


niedziela, 17 września 2017

ślad na śniegu

udeptuję hałdę wymieszaną z popiołem
usypaną za przystankiem autobusowym

zawzięta
cicha

może jutro
będę boso


środa, 13 września 2017

otchłań

otchłań j - je - jes - jest
niedomykalność otchłani
z podwójną falą zwrotną
choć niektórzy mówią
że w ogóle jej
nie ma
że to artefakt który powstaje na dwuwymiarowym obrazie echokardiografu
gdy się patrzy pod kątem
pod końcem






niedziela, 10 września 2017

sobota, 26 sierpnia 2017

skorpionek myśli o poezji

łapię się za słowo bo za nic
za nic innego nie mogę się złapać
tuż obok wybuchają gwiazdy
na planetach łamią się kontynenty
burza i przypływ w mlecznej drodze moich piersi
skurcz tętnic mrowienie w palcach
wydaje się że wiem że rozumiem na wyciągnięcie ręki
wyciągam rękę
i łapie się za słowo reszta uchodzi
z życiem





niedziela, 20 sierpnia 2017

Rotlippenmuschel i hard core

pod pancerzykiem chowa się miękkie
a jeszcze głębiej chowa się twarde
które bez miękkiego by pękło
naprawdę by pękło
od światła


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Rotlippenmuschel i osobliwość

osobliwość kosmiczna jest gdy się odsuwa
e od mc kwadrat gdy ciało zanurzone w wodzie
waży więcej niż woda wyparta przez wszystkie inne ciała
gdy czas zatacza koło i zachodzi cię od tyłu
i mówi zacznij się

mówi jesteś


sobota, 5 sierpnia 2017

głosi legenda


                          Michelowi Leirisowi

wydaje się, że naprawdę
jeden dzień przychodzi po drugim,
a przecież powinno być odwrotnie.
to tylko język chciałby nas cofnąć do tego,
co już znamy; wąż w jaskini
zmienia skórę na wcześniej pomyślaną,
dziecko uśmiecha się, bo rozpoznaje
wczorajszą twarz matki.
czarownik w ofiarnej chacie nigdy się nie myje;
jak głosi legenda, co wieczór
przychodzi wąż, by go wylizać do czysta.
gdyby nie to, dni pomieszałyby się
z ziarnami prosa, złuszczonym naskórkiem i popiołem.



środa, 2 sierpnia 2017

bóle wzrostowe

dziewczynka patrzy w obiektyw
albo w oczy malarza
sukienkę ma błękitną
i pulchne jasne stópki
i to nie jestem ja
a przez chwilę bym chciała
mieć różowe policzki i zachwycone oczy
mam tylko bolące nogi
i marzenie by zasnąć w słońcu
kiedyś to były podobno
bóle wzrostowe gdy z całej siły
chciałam pozostać niewidzialna a mimo to
komórki ciała dzieliły się
teraz jest stukanie od spodu
gdy szukam miejsca na którym mogę
postawić stopę i prawie
zawsze się mylę



piątek, 21 lipca 2017

Rotlippenmuschel i gwiazda macierzysta

gwiazda macierzysta kiedyś
wybuchnie
Rotlippenmuschel nie wie
czy poczuje falę ciepła czy zobaczy jasne światło
może tylko otworzy
oba skrzydła
może ogień wypali na nich coś
zamiast słów




wtorek, 18 lipca 2017

znamy się

w smaku
zapachu
w rytmie
dotyku
na języku
w opuszkach
okruszkach
zwykłych słowach
w przemowach
w czytaniu
alfabetów supełków i klinów
znamy sie z Altamiry
pamiętasz
rysowaliśmy jelenie na ścianach
zostawiliśmy
odciski dłoni


niedziela, 16 lipca 2017

bez tytułu

myślałam że może się uda
ale już wiem że nie
nie wszyscy
nie wszyscy będą mnie kochać

myślałam że może mam skórę
i że to jest granica
ale już wiem że nie
że jestem dziurawa jak sito

myślałam że się utrzymam
w swoim ciele
ale już wiem że nie -



sobota, 15 lipca 2017

Rotlippenmuschel nie zna się na poezji

nic nie jest cicho
wszystko stale gada
w języku tak obcym
że nic nie słychać

drzewo muszla ptak
ale nie tylko

rozgadani mieszkańcy milionowych miast
pod naszą skórą

krzyczą tak
że głowa boli


środa, 12 lipca 2017

kulka

kiedy słyszę "dobrze że jesteś",
płaczę. potem biorę to w obie dłonie i niosę,
żeby przyłożyć do dziurawych żeber.
czasem wypada mi w długiej drodze
z Ziemi do Ziemi; toczy się
jak kulka rtęci
między żebrami studzienek, przez chwilę
woda się burzy




niedziela, 18 czerwca 2017

Rotlippenmuschel nie ma nic

otwieram się a wtedy
całujesz mnie prosto w serce
a jak nie otwieram się to też
całujesz mnie prosto w serce
i nawet jeśli nie mam nic co przypomina serce
całujesz mnie prosto w serce



piątek, 9 czerwca 2017

Rotlippenmuschel nie wierzy w siebie

Rotlippenmuschel jest słabej wiary, bo jak
ma wierzyć, gdy tak słabo się odróżnia
od tego, co po bokach i co nad i pod
jestem, jestem
powtarzają fale, ale
tylko kiedy obok
przepływa płaszczka i zamiata ogonem
jedną stronę świata, te słabą


niedziela, 28 maja 2017

eschatologia Rotlippenmuschel

bóg zaś
odchodzi na samym początku

jeśliby został
dziecko urodzi się uczulone
na białko zwierzęce

dlatego
wyczołguje się spomiędzy naszych mokrych brzuchów
uciekając
odwraca się spocony
i każe trzymać ręce na kołdrze


poniedziałek, 15 maja 2017

na wietrze

mogę się skulić
mogę się wygiąć
w kopułkę

schować głowę i zostawić
twardą drabinkę
kręgosłupa

się wybielić
wypalić na słońcu

suchy dzwoneczek
stuka o żebra
kołatka szczęścia

dmuchnij
odpowiem
jak umiem



niedziela, 14 maja 2017

z milczenia

napisz mnie
zapisz
może być drobnym drukiem
może być nawet niewidzialnym atramentem
lub wierszem konkretnym gdzie będę
rozpięta na literach
rozbierz mnie na sylaby głoski
zabierz mnie
z milczenia


wtorek, 2 maja 2017

Ciemno

boli mnie brzuch ale już nie wiem
czy to mój brzuch
a na ulicach krzyczą
że kochają Chrystusa i znajdą kij
na przykład na mnie
albo na psa z podkulonym ogonem
i kota bez oka
jest
ciemno




piątek, 28 kwietnia 2017

pokój babci

mama mówi, że trzeba
po miesiącu dać na mszę
za spokój duszy.

myśli, że może przestaniesz
chrząkać w nocy, a w dzień
straszyć kota.

potem przemaluje się ściany,
na razie jeszcze
przecieka niebo.



piątek, 21 kwietnia 2017

rrotttlipp...

trzeba przyznać - to dobrze że jest tyle czasu
bo przez eony i megaeony
można się przyzwyczaić do braku ciążenia
i można by pomyśleć że co to jest czas
i można by zapytać co to jest pomyśleć
i można by nie wiedzieć co to jest co to


wtorek, 18 kwietnia 2017

Obrona konieczna

światło uciekało osypywało się w dół ramion
gubiło się z palców jak czarny dreszcz
pióra na parkiecie

walczyłam zaciskałam dłonie
zmiętą bluzkę między piersiami
powiedziałam nie dam się
będę żyć




piątek, 14 kwietnia 2017

Signifié

uparłam się by znaczyć
mieć wstęp i rozwinięcie
z uwzględnieniem katharsis
ale prędzej zdarza mi się kulawa hamartia
gdy potykam się
o własne stopy i
o automat z kawą o
przecinki  sylaby
o anagnorisis już łatwiej
lecz tylko
poza słowami
dlatego szybko po obudzeniu
piszę na brzuchu wielkimi literami
„TĘDY”


czwartek, 9 marca 2017

coraz ciaśniej

                     dla Lisy

na dnie wąwozów
jeszcze tylko
drobne ryby bez imienia

większe stworzenia
nie mieszczą się już

nad niską wodą
białawy brzuch

to silurus aristotelis
opuścił zlewisko rzeki Acheloos






sobota, 4 marca 2017

Rotlippenmuschel i zwykłe galaktyki

w oceanie jest gęściej
dlatego nie rozpadam się nie ulatuję
jak zwykły system planet z cyklicznym
spazmem Wielkich Wybuchów, prochem galaktyk.



piątek, 10 lutego 2017

sobota, 4 lutego 2017

W ścianach

Ten pożar był dziwny, bo palił się wewnątrz ścian, w murach; raz tylko czy dwa, na samym początku wysunął z nich niewielki język ognia, ale to łatwo było zlekceważyć i uznać, że samo zgasło. Tylko w ciemności, jak się wytrzymało dłużej z otwartymi oczami, można było zobaczyć przez pęknięcia i szpary żarzące się piekło. W końcu trzeba było wyjść, z lekkim żalem, że nie można już prawie nic zabrać, sięga się ledwo ręką po jakieś książki i kilka starych zdjęć. I ta myśl, że skoro ściany palą się od tylu lat i wciąż stoją, to może jeszcze się uda wrócić na trochę, by spokojnie zdecydować, co koniecznie trzeba ze sobą wziąć, ale mogło być i tak, że wystarczy najlżejszy ruch, a wszystko zawali się i przykryje mnie gorący popiół.


sobota, 14 stycznia 2017

Rotlippenmuschel i ślad w wodzie

niedomknięta
jak rzucona w morze latarenka
obraca światłem

odbija się w fali
czy da się zostawić
ślad w wodzie



niedziela, 8 stycznia 2017

żelazna dziewczynka

można by wszystko nazwać
tak jak się nazywa
ale skąd ma wiedzieć
żelazna dziewczynka

pamięta jak wbiegła na schody
na zawołanie
i pomyślała trzymając skrzydło drzwi
że woli odlecieć


czwartek, 5 stycznia 2017

Rotlippenmuschel i echo

wydaje się że w zanurzeniu
wszystko będzie miękkie i głuche
a to tylko przeniosło się z ucha
pod denko muszli
i możesz myśleć że to nie twój głos