środa, 12 lipca 2017

kulka

kiedy słyszę "dobrze że jesteś",
płaczę. potem biorę to w obie dłonie i niosę,
żeby przyłożyć do dziurawych żeber.
czasem wypada mi w długiej drodze
z Ziemi do Ziemi; toczy się
jak kulka rtęci
między żebrami studzienek, przez chwilę
woda się burzy




5 komentarzy:

  1. Ja też powiem : dobrze, że jesteś :) I nie płacz :) ... Pięknie jest to usłyszeć, i wcale nie trzeba w związku z tym nic lepiej i więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja wiem to, ale i tak wraca.
      Ale mimo wszystko jest dobrze ostatnio w moim świecie.

      Usuń
  2. ech... :(... trzeba było jednak się spotkać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to nie jest kwestia doraźna - to raczej ogólna predyspozycja moja. Jak celiaklia, tylko psychologiczna. Uszkodzone kosmki...
      Ale daję radę. A czasem muszę napisać.

      Usuń