środa, 2 sierpnia 2017

bóle wzrostowe

dziewczynka patrzy w obiektyw
albo w oczy malarza
sukienkę ma błękitną
i pulchne jasne stópki
i to nie jestem ja
a przez chwilę bym chciała
mieć różowe policzki i zachwycone oczy
mam tylko bolące nogi
i marzenie by zasnąć w słońcu
kiedyś to były podobno
bóle wzrostowe gdy z całej siły
chciałam pozostać niewidzialna a mimo to
komórki ciała dzieliły się
teraz jest stukanie od spodu
gdy szukam miejsca na którym mogę
postawić stopę i prawie
zawsze się mylę



3 komentarze:

  1. pragnienie zasypiania w słońcu: piękne i niepokojące. też je mam, ale wciąż szczypię się po przedramieniu, żeby nie tracić kontaktu.
    to taki wiersz kompletny, o uniwersalnie ważnych rzeczach. wspaniale, że powstał

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak robię, zasypiam w słońcu i wraca dzieciństwo, spokój...

    OdpowiedzUsuń